Szydełkowy BB8

Zdaję sobie sprawę, że Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy miały swoją premierę już jakiś czas temu i największe szaleństwo już za nami, ale BB8 nigdy dość. Dla niewtajemniczonych – BB8 to droid (czyli robot doposażony w więcej lub mniej sztucznej inteligencji), który towarzyszy głównym bohaterom przez cały film i w zasadzie stał się jego maskotką, podobnie jak R2-D2 w poprzednich częściach gwiezdnej sagi. Najlepiej trochę pogooglać, wszystko stanie się jasne :) Na potrzeby zdjęć dorobiłam BB8 szpilkowe nóżki, by grzecznie pozował ;)

12a BB8

Nie używałam żadnego konkretnego wzoru BB8, posłużyłam się za to rozpisanym przez Ms Premise-Conculsion wzorem na idealną kulę (na 24 rządki wysokości). Jeżeli zajrzycie również na główną stronę jej bloga, znajdziecie BB8, którego również wykonała :) Główka za to z mojego pomysłu wykorzystanego przy tworzeniu żółwików. Przy wykonywaniu detali posłużyłam się grafiką znalezioną na Instructables.com – DIY Life-Size Phone Controlled BB8 Droid – bardzo chciałam, żeby mój BB8 był maksymalnie zgodny z oryginałem. Długo zastanawiałam się, czy te pomarańczowe i szare detale wyszywać albo szydełkować i następnie przyszyć, ale prawdę mówiąc, większość tak zrobionych maskotek zwyczajnie mi się nie podoba. Oczywiście doceniam konsekwencję – cała maskotka wykonana jedną techniką – ale naszywane szaro-pomarańczowe „placki” najczęściej absolutnie zaburzały kulistość BB8 i, w mojej opinii, psuły efekt. Zdecydowałam się więc na filc i jak dla mnie wyszło super :) (Wybaczcie to logo w tak dziwnym miejscu, chciałam by znak wodny gdzieś się znalazł, ale nie zakrywał w 100% jednego całego kółka, stąd taki dziki pomysł. Jak wpadnę na lepszy to podmienię fotki).

12d BB8

Cała maskotka ma około 9cm wysokości, sama kulka ma 6cm średnicy. Szydełkowa część to pestka, pół wieczoru i gotowe. Natomiast z filcem bawiłam się całkiem długo – najpierw, żeby odpowiednio wyciąć elementy, a potem, by odpowiednio je nakleić. Z klejeniem filcu nie jest łatwo – wystarczy odrobinę za duży kleks kleju, a filc automatycznie nim nasiąka, klej przebija i tworzy mało estetycznie wyglądającą, twardą plamę. Tym razem udało mi się tego uniknąć, ale za to zostały trochę śladów po szpilkach. Nie, nie szpilkach-nóżkach, po zupełnie innych szpilkach…. ;)

12b BB8 pinhead

W każdym miejscu, w którym podklejałam filcowe elementy, umieściłam szpilkę, która miała dociskać filc do włóczki lub, tak jak w przypadku głowy, utrzymywać filc na odpowiednim miejscu. Czy tylko ja mam automatyczne skojarzenia z Pinhead’em? :P

Całość szydełkowana szydełkiem 3,5mm i włóczką Dora od Madame Tricote (100% akryl, 100g/250m). Pierwszy raz pracowałam na tej włóczce i jestem oczarowana – bardzo „śliska”, dobrze skręcona, mało kłaczata. Już po przerobieniu pierwszych rządków było widać, że to materiał lepszy, niż zazwyczaj używam. Na filcu niestety absolutnie się nie znam – po ten pomarańczowy poszłam do ulubionej pasmanterii i kupiłam arkusz a4 o grubości 1mm, a szary miałam od dawna wciśnięty gdzieś na dno szafy. Pomarańczowy okazał się znacznie fajniejszy – mniej się rozchodził, przy robieniu drobnych elementów szarym mogłam bez trudu je rozerwać, tak słabo trzymały się włókna.

No, to już koniec mojego przydługiego wpisu o pluszowym BB8 :) Spójrz jeszcze po raz ostatni w jego oczka i przygarnij droidka <3

12c BB8

One thought on “Szydełkowy BB8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *